Do PKP podchodzą jak do jeża
Kurier Lubelski, 5 maja 2008
PKP Przewozy Regionalne do końca roku muszą się znaleźć w rękach samorządów. Przejęcie firmy budzi jednak kontrowersje. Samorządowcy obawiają się zadłużenia firmy i kłopotów przy podziale majątku. Z kolei pracownicy PKP zwolnień.
PKP Przewozy Regionalne są jedną z trzech spółek w grupie PKP SA. Do końca roku firmy nie będzie już w tej grupie. Za przewozy kolejowe na terenie województwa odpowiedzialne staną się poszczególne samorządy, które dostaną część udziałów firmy. Lubelskie będzie miało 6 proc. udziałów, czyli tyle, co pozostałe województwa.
- Przejmiemy spółkę pod kilkoma warunkami. Jednym z nich jest całkowite oddłużenie firmy - zapowiada Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa lubelskiego.
To wynosi obecnie ok. 2 mld zł. Żeby uspokoić samorządy, rząd zdecydował się przekazać PKP PR 2,16 mld zł na pokrycie starych długów. Obecnie sytuacja firmy jest dobra. W 2007 r. przyniosła 30 mln zł zysku - twierdzi Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR.
Mimo tych zapewnień przedstawiciele samorządów nie mają pewności, czy bycie udziałowcem firmy będzie korzystne finansowo. W tej chwili wszystkie samorządy w Polsce dopłacają do przejazdów liniami PKP PR na swoim terenie. Na Lubelszczyźnie w 2007 r. poszło na ten cel 27 mln zł. W tym roku z budżetu województwa pójdzie o dwa miliony złotych więcej.
- Może się okazać, że nawet bez tych długów spółka będzie przynosić straty. Wtedy będziemy musieli pokrywać 6 proc. z nich. To może nas kosztować więcej, niż wydajemy obecnie - podkreśla wicemarszałek Sobczak.
Samorządowcy obawiają się też, że najbardziej cenny majątek firmy trafi do PKP SA. Chodzi przede wszystkim o nieruchomości i tabor służący przewozom międzywojewódzkim. Zdaniem wicemarszałka Sobczaka może to bardzo osłabić Przewozy Regionalne.
- Przekazana samorządom spółka zostanie wyposażona w majątek (tabor, zaplecza warsztatowe i pracowników) niezbędny do wykonywania przewozów pasażerskich - oświadczyła Barbara Leszczyńska z biura marketingu i komunikacji społecznej PKP SA.
- Realizacja przewozów międzywojewódzkich wykracza poza zadania własne samorządów. Z tego powodu związany z nimi potencjał trafi do PKP Intercity.
Pełni obaw są także pracownicy, którzy martwią się, że w firmie zaczną się zwolnienia. - Na żadnym etapie planowanych zmian organizacyjnych jakiekolwiek zwolnienia nie są brane pod uwagę. Co więcej, niektóre zmiany mogą okazać się dla osób zatrudnionych w spółce, której właścicielem staną się samorządy, korzystne - uspokajają w PKP SA.
PAF
Źródło: Kurier Lubelski
Tagi: usamorządowienie